Katechizm płocki na 7.07.2024 r.

EUCHARYSTIA JAKO ZADATEK ŻYCIA WIECZNEGO

1. Być sytym i cierpieć głód to doznania bliskie każdemu człowiekowi. Współcześnie wielu ludzi ma nadmiar dóbr materialnych, ale są też inni, którzy posiadają bardzo niewiele. Człowiek pozbawiony niezbędnych do godnego życia dóbr bywa postrzegany jako nieszczęśliwy, obfitość zaś jest symbolem sytości, zaspokojenia, szczęścia.

2. Tak jest dzisiaj, tak było w Starym Testamencie, jak też w czasach Jezusa. Dlatego niejednokrotnie w Piśmie Świętym znajdujemy odniesienie do obrazu uczty jako symbolu zaspokojenia człowieka w wieczności. Ten, kto będzie uczestniczył w uczcie zbawionych, osiągnie pełnię radości. Zastawiony stół jest symbolem szczęścia wiecznego, głód – wiecznego odrzucenia. „W starożytnej modlitwie Kościół sławił tajemnicę Eucharystii: (…) «O święta Uczto, na której przyjmujemy Chrystusa, odnawiamy pamięć Jego Męki, duszę napełniamy łaską i otrzymujemy zadatek przyszłej chwały». Jeśli Eucharystia jest pamiątką Paschy Pana (…), to (…) jest także zapoczątkowaniem niebieskiej chwały” – naucza Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK 1402). Czy będziemy uczestniczyć w owej uczcie zbawionych, zależy w dużej mierze od naszego wyboru. Sługa Boży Jan Paweł II w Liście Apostolskim „Mane Nobiscum Domine” pisał: „Bóg sprawił, że serce człowieka odczuwa «głód» Jego Słowa (por. Am 8,11), głód, który zaspokoi tylko pełne zjednoczenie z Nim. Komunia eucharystyczna jest nam dana, byśmy «sycili się» Bogiem na tej ziemi w oczekiwaniu na pełne zaspokojenie w niebie” (19). Wezwani zatem są wszyscy. Czy jednak każdy przyjmuje zaproszenie?

3. Szukając odpowiedzi na to pytanie nie sposób nie odnieść się do „zadatku” owej niebieskiej uczty, jakim jest tu na ziemi Msza święta. To również uczta. Tu też mamy okazję obficie skorzystać z zastawionego stołu. Tu podobnie możemy zaznać szczęścia spotkania z Bogiem. Tu również jesteśmy oczekiwani. Katechizm Kościoła Katolickiego naucza: „Kościół wie, że już teraz Pan przychodzi w Eucharystii, i przez nią jest obecny pośród nas. Jednak ta Jego obecność jest zakryta. Dlatego sprawujemy Eucharystię, «oczekując obiecanej nagrody i przyjścia naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa»” (KKK 1404).
W przypowieści o uczcie królewskiej Jezus porównuje Królestwo niebieskie do uczty wyprawionej przez króla (por. Mt. 22, 1-14). Pan wychodzi do człowieka z darem radosnego uczestnictwa w Jego Królestwie, ale – niestety – człowiek to zaproszenie odrzuca, albo nie potrafi z radości uczty skorzystać. Człowiek gardzący Bożym darem traci szanse udziału w wiecznym szczęściu zbawionych.

Eucharystia kieruje nas ku przyszłości – ku ostatecznemu przyjściu Chrystusa na końcu dziejów. Ten aspekt „eschatologiczny” nadaje sakramentowi Eucharystii porywającą siłę, która pozwala iść drogą chrześcijańską z nadzieją” – pisał Jan Paweł II (MnD 15). Spotykającsię z Chrystusem w Eucharystii możemy umacniać się nadzieją radości, która w pełni objawi się na uczcie niebieskiej. Nadzieja wpisana w Eucharystię ma nie tylko wymiar ostateczny, nie dotyczy wyłącznie odległej perspektywy wieczności. Dzięki Eucharystii i przez Eucharystię nowego znaczenia nabiera całe nasze życie, wszystkie nasze doświadczenia. Eucharystia nie kończy się formułą rozesłania. Z niej,a raczej z nią, idziemy w naszą codzienność. W takiej perspektywie wszystko jest zasługiwaniem na życie wieczne. Eucharystia jako dar miłości daje nam duchową moc
w drodze do niebieskiej Ojczyzny.

Jak z tego daru korzystamy? Czy naprawdę Eucharystia stanowi centrum naszego życia duchowego?

4. Zapamiętajmy: „Eucharystia napełnia nas obfitym błogosławieństwem nieba i łaską, podtrzymuje nasze siły w czasie ziemskiej pielgrzymki, budzi pragnienie życia wiecznego i już teraz jednoczy nas z Chrystusem siedzącym po prawicy Ojca, z Kościołem niebieskim, ze świętą Dziewicą Maryją i wszystkimi świętymi” (KomKKK 294).