Kolęda duszpasterska

 

 

 

Samo słowo „kolęda” wywodzi się z łacińskiego określenia „calendae”, czyli pierwszy dzień miesiąca. Kolędą nazywa się wywodzący się ze średniowiecza zwyczaj nawiedzania w celach duszpasterskich przez księży swoich parafian w okresie Bożego Narodzenia.

 

 

 

Z dziejów kolędy duszpasterskiej

 

Z początkiem wieku XIII w Polsce znany był zwyczaj odwiedzania parafian przez swoich duszpasterzy. Było tak szczególnie w diecezjach: krakowskiej, wrocławskiej i poznańskiej. Wówczas papież Innocenty III w swoim specjalnym piśmie (breve) skierowanym do polskich biskupów w roku 1207 polecił zreformować zwyczaj kolędowania. Po Soborze Trydenckim kolęda duszpasterska stała się istotnym elementem odnowy Kościoła.

 

Duży wpływ na odnowę praktyki kolędy duszpasterskiej miał biskup krakowski Bernard Maciejowski, późniejszy prymas. Wydał on w roku 1601 list pasterski do proboszczów zwany „Pastoralną”. Warto wiedzieć, że Maciejowski w redagowaniu swojego listu korzystał z listu pasterskiego biskupa wileńskiego Jerzego Radziwiłła, ogłoszonego w roku 1593. Niektórzy nawet twierdzą, że „Pastoralna” Maciejowskiego jest swoistą „przeróbką” listu Radziwiłła. List Maciejowskiego był często polecany przez biskupów innych diecezji swoim kapłanom, a więc i jego wskazania co do kolędy duszpasterskiej.

 

Biskup Maciejowski zleca obowiązek kolędy duszpasterskiej proboszczom osobiście lub przy pomocy ich współpracowników — wikariuszy. Chodziło na pierwszym miejscu o dokonanie dokładnego spisu parafian i opisu parafii, poszczególnych miejscowości. Celem wizyty duszpasterskiej miał być duchowy, a nie materialny.

 

Kolęda duszpasterska powinna mieć następujący przebieg. Otóż duszpasterz po pozdrowieniu mieszkańców domu powinien pouczyć o tym, co jest konieczne do ich zbawienia oraz sprawdzić podstawowe praktyki religijne, jak: umiejętność uczynienia na sobie prawidłowego znaku krzyża, znajomość Modlitwy Pańskiej, Pozdrowienia Anielskiego, Symbolu wiary, przykazań Bożych i kościelnych. Dobrze byłoby, gdyby kolędujący zaznajomił się z warunkami życia mieszkańców danego domu, więc z ich pracą, obyczajami, problemami i potrzebami. Parafian niepostępujących zgodnie z przykazaniami, więc złodziei, lichwiarzy, cudzołożników, bluźnierców, nie przestrzegających świąt kościelnych, oddających się czarom i zabobonom — kolędujący powinien łagodnie upomnieć i z miłością nakłaniać do zmiany sposobu życia oraz postępowania. Gdyby nie nastąpiła poprawa postępowania, duszpasterz powinien upomnieć te osoby w obecności dwóch świadków, a w ostateczności powiadomić o tym ordynariusza.

 

Według Maciejowskiego wizytujący daną rodzinę duszpasterz miał obowiązek upomnieć lub pouczyć poszczególne stany: starców, aby byli trzeźwi, wstydliwi, rozsądni, przekazujący młodym zdrowa naukę; starsze kobiety, by nie wypowiadały oskarżeń, nie upijały się, nie zajmowały się czarami; wdowy, aby unikały plotek, próżności i dobrze wychowywały dzieci. Mężom należało przypomnieć obowiązki miłości względem żon, o właściwym wychowaniu dzieci, szczególnie synów — w duchu karności oraz aby troszczyli się o dobro swoich rodzin. Żony także powinny być zachęcane do miłości swoich mężów, aby czyste i trzeźwe troszczyły się o dom oraz aby nie sypiały razem ze swoimi niemowlętami, bowiem w ówczesnych czasach było dużo przypadków uduszenia dziecka podczas snu. Wizytującym „Pastoralna” polecała upominać synów, aby szanowali swoich rodziców.

 

Jak zawsze w poszczególnych parafiach nie brakowało żebraków, bezdomnych, biedaków, osieroconych, panien z dziećmi, samotnych. Tych osób kolędujący nie mógł pominąć, ale serdecznie z nimi porozmawiać i zastanowić się wspólnie z nimi, co można byłoby zrobić, aby ich trudny los odmienić na lepszy, zaradzić potrzebom duchowym i materialnym.

 

Biskup krakowski Maciejowski zaznaczył, że pod koniec wizyty duszpasterskiej w każdym domu i rodzinie wolno będzie kolędującemu przyjąć tzw. kolędę, czyli datki dobrowolnie ofiarowane przez parafian swojemu duszpasterzowi (S. Nasiorowski, P. Janowski).

 

Współczesna kolęda duszpasterska

 

Odbywanie kolędy jest obowiązkiem proboszcza i mogą go w tym wspomagać jego współpracownicy — wikariusze lub inni zaproszeni kapłani. Kodeks Prawa Kanonicznego z roku 1983 (kan. 529 § 1) mówi przede wszystkim o obowiązku proboszcza, mianowicie „powinien on starać się poznawać wiernych powierzonych jego pieczy. Winien zatem nawiedzać rodziny, uczestniczyć w troskach wiernych, zwłaszcza niepokojach i smutku oraz umacniając ich w Panu, jak również — jeśli w czymś nie domagają — roztropnie ich korygując. Gorącą miłością wspiera chorych, zwłaszcza bliskich śmierci, wzmacniając troskliwie sakramentami i polecając ich dusze Bogu. Szczególną troską otacza biednych, cierpiących, samotnych, wygnańców, a także przeżywających różne trudności. Stara się wreszcie o to, by małżonkowie otrzymali pomoc do wypełniania własnych obowiązków oraz popiera wzrost życia chrześcijańskiego w rodzinach”.

 

Na ogół sposób kolędowania jest wspólny poszczególnym diecezjom. Czasami zachodzą pewne różnice. I tak np. na Śląsku kapłana, przybywającego z wizytą duszpasterską w imieniu Chrystusa, poprzedzają ministranci ze śpiewem kolęd lub pieśni związanych z innym okresem roku liturgicznego. Kapłan po pozdrowieniu domowników gromadzi się wraz nimi przed krzyżem lub obrazem przyozdobionym kwiatami i przy zapalonych świecach, po czym odmawia modlitwy, w których prosi o Boże błogosławieństwo dla rodziny, zdrowie, pomyślność, o ochronę rodziny przed złem i innymi niebezpieczeństwami, o umocnienie wiary, nadziei i miłości, umocnienie w smutkach i cierpieniach. Po modlitwie domownicy całują krzyż podany przez kapłana, a następnie on poświęca mieszkańców i ich mieszkanie. Po modlitwie ma zwykle miejsce krótka rozmowa na temat spraw religijnych, wychowawczych i parafialnych. Daje to sposobność do nawiązania głębszego kontaktu z duszpasterzem i związaniem kolędowanych ze wspólnotą parafialną (Cz. Podleski).

 

Księga liturgiczna Obrzędy błogosławieństw dostosowane do zwyczajów diecezji polskich (Katowice 1994, I 34-43) przewiduje podczas kolędy czytanie fragmentu Pisma Świętego, odmówienie lub odśpiewanie psalmu, wspólne modlitwy wstawiennicze, pokropienie mieszkania wodą święconą, a na zakończenie błogosławieństwo. Oczywiście, jak wyżej, należy przygotować się do wizyty duszpasterskiej: stół nakryty obrusem, krzyż ze świecami, woda święcona, kropidło. Uczniowie zeszyty z katechizacji do wglądu duszpasterza. Naszym zwyczajem także na stole umieszcza się księgę Pisma Świętego.

 

Tradycyjnie z kolęda duszpasterską jest związana dobrowolna ofiara pieniężna składana przez wiernych na potrzeby kościoła (parafii), jak również na utrzymanie duchowieństwa.

 

Wydaje się, że kolęda duszpasterska winna być dalej praktykowana. Tak nakazuje Kodeks Prawa Kanonicznego. Jest ona niełatwa dla kolędujących i często kolędowanych. Jednakże, jak to było w przeszłości i dzisiaj może przynieść wiele dobra, ożywić nasze wspólnoty parafialne, pozwolić bardziej się poznać: duszpasterzom i wiernym, parafianom; stać się bardziej Kościołem.

 

Ks. Stanisław Hołodok, Kolęda duszpasterska