Katechizm płocki 24.05.2026 r.

PIERWSZE PRZYKAZANIE BOŻE POTĘPIA GRZECHY BEZBOŻNOŚCI

1. Podczas pielgrzymki do Polski w 2002 roku błogosławiony Jan Paweł II na krakowskich Błoniach mówił, że współcześnie „człowiek nierzadko żyje tak, jakby Boga nie było, a nawet stawia samego siebie na Jego miejscu. (…) Na wiele sposobów usiłuje się zagłuszyć głos Boga w ludzkich sercach, a Jego samego uczynić »wielkim nieobecnym« w kulturze i społecznej świadomości narodów. „Tajemnica nieprawości” wciąż wpisuje się w rzeczywistość świata”.

Katechizm Kościoła Katolickiego uczy, że do grzechów, sprzeciwiających się pierwszemu przykazaniu należy zaliczyć bezbożność, czyli nieliczenie się z Bogiem. Czym w istocie jest ten grzech?

2. Pismo Święte ukazuje bezbożność jako postawę, która jest przeciwna pobożności i polega na tym, że z pogardą dla Boga i Jego Prawa wiąże się pewna wrogość i zuchwalstwo. Św. Paweł zapowiada przyjście „człowieka grzechu”, który przy końcu świata „będzie się wy-nosił ponad wszystko, co nazywa się Bogiem (…) dowodząc, że on sam jest Bogiem” (2 Tes 2, 3-4). Apostoł Narodów dodaje, że w świecie „już działa tajemnica bezbożności” (2 Tes 2, 7). 

3. Postawa bezbożności wyraża się w konkretnych czynach, moralnie złych. Mówi o tym Katechizm Kościoła Katolickiego, stwierdzając, że „pierwsze przykazanie Boże potępia grzechy bezbożności, do których należą przede wszystkim: kuszenie Boga w słowach i czy-nach, świętokradztwo i symonia” (KKK 2118). 

Kuszenie Boga polega na wystawianiu na próbę Jego dobroci i wszechmocy. Przykładem tego grzechu jest kuszenie Jezusa, gdy szatan chciał, by Jezus rzucił się z narożnika świątyni, aby w ten sposób zmusić Boga do działania (por. Łk 4, 9). Jezus odpowiada Mu słowami Boga: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Pwt 6, 16). Wystawianie Boga na próbę – w słowach lub uczynkach – rani szacunek i zaufanie, jakie należą się naszemu Stwórcy i Panu. „Kuszenie Boga” zawsze zawiera zwątpienie, niedowierzanie w Jego miłość, opatrzność i moc (por. KKK 2119).

Grzech świętokradztwa polega na profanowaniu lub nie godnym traktowaniu sakramentów i innych czynności liturgicznych, jak również osób poświęconych Bogu (na przykład papieża, biskupów, kapłanów), miejsc świętych (do których należą świątynie, cmentarze, kapliczki) i rzeczy świętych, czyli przedmiotów przeznaczonych do kultu. Świętokradztwo jest grzechem ciężkim, zwłaszcza jeżeli jest popełnione przeciw Eucharystii, ponieważ w niej jest obecne Ciało i Krew samego Chrystusa (por. KKK 2120).

Symonia to nabywanie lub sprzedawanie rzeczywistości duchowych. Nazwa „symonia” bierze się od Szymona – czarnoksiężnika, o którym czytamy w Dziejach Apostolskich. Chciał on zapłacić Apostołom za to, by dali mu władzę duchową – dar czynienia cudów. Piotr mu odpowiedział wówczas: „Niech pieniądze twoje przepadną razem z tobą… gdyż sądziłeś, że dar Boży można nabyć za pieniądze” (Dz 8, 20). Katechizm wyjaśnia, że „nie można przywłaszczać sobie dóbr duchowych i traktować ich jak właściciel lub pan, ponieważ mają one swoje źródło w Bogu” (KKK 2121). Podobnie Kodeks Prawa Kanonicznego potępia wszelkie formy symonii.

Zapytajmy: Czy w życiu codziennym, przeżywając różne problemy, nie ulegam pokusie wystawiania Boga na próbę? Jaka jest moja postawa wobec przyjmowanych sakramentów, a szczególnie Eucharystii? Jaki jest mój stosunek do osób duchownych, miejsc czy rzeczy świętych? Czy w dobie komercjalizacji nie traktuję spraw duchowych, świętych, jako towaru, który można nabyć za odpowiednią sumę pieniędzy?

4. Zapamiętajmy: Przykazanie „Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną” zakazuje m. in. bezbożności, wyrażającej się „w kuszeniu Boga w słowach lub czynach, w świętokradztwie, które profanuje osoby lub rzeczy święte, przede wszystkim Eucharystię; w symonii, która oznacza nabywanie lub sprzedawanie rzeczy duchowych” (komKKK 445).